dojrzewalnia słów. listy w butelce. rozmowy przy lepieniu bałwana. perełki spod igiełki  



  moim okiem  


zapisane strony

2017
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
2007
2006
2005
2004

2009:
06 05 04 03 02 01
2008:
12 11 10 09 08 07 06 05 04 03 02 01
2007:
12 11 10 09 08 07 06 05 04 03 02 01
2006:
12 11 10 09 08 07 06 05 04 03 02 01
2005:
12 11 10 09 08 07 06 05 04 03 02 01
2004:
12 11 10 09 08 07 06 05 04 03 02


miejsca
M. Zablocki
mknienie oka
haiku Jerza
jedna/dwie
100%
Don P.P. Go
OFF
:: ::::








<< starsze       

Pamiętam, że całowałem twoją dłoń, po to, by sen się nie kończył, żeby starczyło czasu, żeby cię przekonać. Trzymając twoją cofającą się dłoń obudziłem się i okazało się, że naprawdę jesteś ze mną, a tamto był przykry sen. Opowiadam ci o tym i - co za ulga, tak, naprawdę tu jesteś.
I zaraz budzę się po raz kolejny, sam na sam ze swoim łóżkiem - z wielką tesknotą, bo chciałbym znaleźć się chociaż w tym pierwszym śnie, gdzie byłaś nawet taka nie do zdobycia, taka umykająca. Ale i pierwszy sen nie był taki przykry, jak zupełny brak ciebie; powiedziałem ci to, co chciałem, przyniosło to ulgę i w taki sposób. Tak, nawet taki sen zniosę, byle z tobą.
Może łamię twoje prawa autorskie umieszczając cię w moich snach, wymyślając role dla ciebie i obsadzając w nich. To nie jest celowe. A czy myśląc o tobie świadomie, łamię również prawa autorskie? Chociaż, owszem, przyznam, że czasem staram się śnić o tobie, a nie zawsze mi to wychodzi, a znów innym razem, gdy nawet się nie staram, pojawiasz się w moim śnie.



****

wiosenna wyprzedaż
kosz
marek


****

nie mogę się oglądać za kobietami, o nie. bo mnie w karku rwie. muszę nosić kołnierz ortopedyczny przez kilka dni.
a po co się oglądać, skoro w głowie mam obraz tej, którą pożądam? więcej nie mogę napisać, bo dowie się, że to ona, a nie kto inny. na razie nie chcę, żeby wiedziała. w ogóle nie chcę, żeby się dowiedziała, bo co wtedy będzie? a jeśli wtedy nic nie będzie, to co wtedy? albo wtedy będzie co będzie, bo było już tyle, ile miało być, i nie byłoby nic więcej niż było? ale i tak muszę jej to powiedzieć.
jednak zanim powiem, niech usiądzie.
tak to sobie wyobrażam: spotykam ją i mówię: chcę ci coś powiedzieć. lepiej usiądź. naprawdę, lepiej usiądź. nie masz akurat na czym? to nic; zawsze ze sobą noszę składane krzesełko rybackie, na takie wypadki, w razie gdybym chciał powiedzieć rzeczy, kiedy trzeba usiąść, zanim się je usłyszy. zresztą to krzesełko noszę specjalnie dla ciebie.
najpierw wypić dla kurażu orzechówkę. taka mała recepta na chwilę szczęścia. na tę chwilę wyznania.
bo wiesz - odkryłem sekret nieustającego tańca etiopczyków, kenijczyków i innych ludów Afryki; teraz wiem, dlaczego potrafią tańczyć godzinami w rytm muzyki, jaka jest przyczyna transu. oczywiście muzyka. a tyle jest różnej muzyki, przy której można skakać do chmur, pełzać lub podskakiwać na brzuchu, kręcić się na łokciu.
przecież nie to chciałem powiedzieć. ale, że przy takiej muzyce, albo i w ciszy, chcę się kochać z tobą pod parasolem. więc lepiej usiądź, zanim to usłyszysz.


****

zajączek

na Wielkanosc dzieci dostają prezenty 'od zajączka'.
ja znalazłem w kieszeni zimowej kurtki - którą chciałem założyć na odpowiednią wielkanocną pogodę - dwie tabletki xanaksu 0,25mg. co za prezent, gdzieś mi się zachomikował miesiące temu. samo znalezienie tabletek już zadziałało kojąco, w dalszej perspektywie oznaczało przetrwanie niedzieli w małym rodzinnym gronie, a następnie dnia w pracy w wyjątkowo niesprzyjający dzień, czyli poniedziałek wielkanocny.


****


<< starsze       

stat4u